Probierz: chcieliśmy wygrać
“Jaga” przegrała dzisiaj po bezbrawnym meczu z mistrzem Polski- Wisłą Kraków. Po spotkaniu trener Michał Probierz powiedział, że bardzo chcieli dzisiaj wygrać jednak rywal był zbyt mocny.
oferty.wypoczynek24.info
“Jaga” przegrała dzisiaj po bezbrawnym meczu z mistrzem Polski- Wisłą Kraków. Po spotkaniu trener Michał Probierz powiedział, że bardzo chcieli dzisiaj wygrać jednak rywal był zbyt mocny.
“Jaga” przegrała dzisiaj po bezbarwnym meczu z mistrzem Polski- Wisłą Kraków. Po spotkaniu trener Michał Probierz nie ukrywał rozczarowania i szczerze przyznał co było przyczyną porażki jego podopiecznych.
Dwaj leczący ostatnio kontuzje piłkarze Jagiellonii Białystok- Andrius Skerla i Robert Szczot wrócili już do normalnych treningów. Być może wystąpią już w niedziele przeciwko Wiśle Kraków.
Piłkarz Jagiellonii i reprezentacji Litwy Andrius Skerla po kilku tygodniach przerwy wraca do gry. Ma być gotowy do występu przeciwko Wiśle Kraków.
27-letni napastnik Thomas Pesir zostanie najprawdopodobniej piłkarzem Jagiellonii Ma on tworzyć bramkostrzelny dueat napastników z innym obcokrajowcem- Ensarem Arifoviciem..
Jego przejście do Jagiellonii Białystok było już niemal pewne. Piłkarz był nawet na ostatnim ligowym meczu “Jagi” z Piastem Gliwice. Tymczasem, kontuzje zawodników FC Sion sprawiły, że Kamil Grosicki został wczoraj wezwany do Szwajcarii.
Poniedziałek będzie gorącym dniem w Jagiellonii Białystok. O północy nastąpi zamknięcie okienka transferowego. Dzisiaj szefowie Jagiellonii będą dopinali ostatnie wzmocnienia. Praktycznie przesądzone jest przejście do białostockiego klubu Kamila Grosickiego.
Odchodził z Jagiellonii będąc jej czołową postacią. Gdy mógł wrócić, nie jest już potrzebny. Wahan Geworgian nie będzie grał w białostockiej drużynie. Coraz bliżej “Jagi” jest za to 20 letni Kamil Grosicki.
26-letni pomocnik pochodzenia ormiańskiego Vahan Gevorgyan pojawił się dzisiaj na przedpołudniowym treningu Jagiellonii. Urodzony 19 grudnia 1981 roku w Erewaniu zawodnik jest dobrze znany białostockiej publiczności, gdyż ma już za sobą występy w żółto-czerwonych barwach.
Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Niestety w drugiej straciliśmy bardzo przypadkową bramkę. Drugi gol był wynikiem naszych ataków w ostatnich minutach, kiedy wszystko postawiliśmy na jedną kartę i całą drużyną zaatakowaliśmy Legię.